Pytanie o amulet wraca do mnie w listach częściej niż prawie wszystko inne. Zwykle brzmi tak: czy są jakieś zasady używania, czy po prostu nosić i tyle.
Odpowiem na to porządnie, razem z tym, kiedy odradzam kupowanie czegokolwiek.
Czym amulet jest, a czym nie jest
Nie jest tarczą, która działa sama. Nie ma przedmiotu, który zdejmie z ciebie skutki tego, co robisz codziennie.
Jest natomiast czymś, co ma realną wartość i da się to opisać bez cudów. Amulet jest przypomnieniem o decyzji. Nosisz go, bo coś postanowiłeś, a on ci o tym przypomina w chwilach, w których łatwo zapomnieć.
Człowiek, który dotyka wisiorka przed trudną rozmową, przez sekundę wraca do swojego postanowienia. Ta sekunda zmienia czasem całą rozmowę. To nie jest magia, to jest mechanizm i działa bardzo dobrze.
U mnie dochodzi do tego druga warstwa. Przedmiot zaprogramowany pod konkretną osobę i konkretną sprawę ma zadanie, a nie tylko wygląd. Ale bez pierwszej warstwy druga niewiele daje, więc kolejność jest taka, a nie odwrotna.
Kiedy amulet nie ma sensu
Powiem to na początku, bo sprzedaję amulety i wolę, żebyś wiedział, kiedy odradzam.
Nie kupuj, jeśli szukasz czegoś zamiast decyzji. Amulet nie postawi za ciebie granicy, nie skończy rozmowy i nie wyjdzie z domu, gdy trzeba wyjść.
Nie kupuj, jeśli chcesz go dla kogoś, kto o niego nie prosił. Przedmiot dany komuś, kto go nie chce, ląduje w szufladzie i tyle.
Nie kupuj kolejnego, jeśli masz już trzy i żadnego nie nosisz. To jest odpowiedź sama w sobie.
Jak wybrać
Trzy rzeczy, w tej kolejności.
Najpierw nazwij zadanie
Nie „na ochronę”, bo to nie jest zadanie, tylko kategoria. Zadanie brzmi konkretnie: żeby nie miękły mi nogi przy tej jednej osobie. Żebym pamiętał, że mam prawo odmówić. Żeby po pracy zostawało coś dla mnie.
Amulet bez nazwanego zadania jest biżuterią. Ładną, ale biżuterią.
Potem wybierz coś, co realnie będziesz nosić
Najlepszy amulet to ten, który masz przy sobie, a nie ten najpiękniejszy. Jeśli nie nosisz naszyjników, nie bierz naszyjnika. Kamień w kieszeni działa tak samo, a wychodzi z domu razem z tobą.
Na końcu materiał
To jest najmniej ważne, choć w internecie zajmuje najwięcej miejsca. Materiał ma znaczenie wtedy, gdy coś dla ciebie znaczy: bo pochodzi z konkretnego miejsca, bo dostałeś to od kogoś, bo sam go znalazłeś.
Kamień kupiony dlatego, że tabela w internecie przypisała mu odwagę, jest po prostu kamieniem z tabeli.
Zasady używania
Krótko, bo to nie jest skomplikowane.
- noś go blisko ciała, nie w plecaku razem z kluczami
- nie pokazuj go i nie tłumacz nikomu, po co jest, bo tłumaczenie zamienia decyzję w temat do dyskusji
- nie pożyczaj, nawet na jeden wieczór
- raz w tygodniu weź go do ręki i przypomnij sobie zadanie, dla którego go masz
- jeśli zgubisz, nie panikuj, o czym niżej
Nie ma dni tygodnia, godzin ani faz księżyca, przy których to działa lepiej. Jeśli ktoś ci mówi inaczej, zapytaj skąd to wie.
Co zrobić, gdy amulet się zgubi albo pęknie
To jest chyba najczęstsze pytanie po zakupie i najczęściej niepotrzebnie straszne.
Zgubienie nie oznacza, że coś złego się dzieje ani że ochrona przestała działać. Częściej oznacza to, że przedmiot przestał być noszony uważnie i po prostu wypadł z uwagi, a potem z kieszeni.
Pęknięcie też nie jest znakiem. Kamień pęka, bo jest kamieniem i uderzył o podłogę. Jeśli chcesz nadać temu znaczenie, nadaj mu takie: to dobry moment, żeby sprawdzić, czy zadanie, dla którego go wziąłeś, jest nadal aktualne.
Najczęstsze pytania
Czy amulet trzeba ładować albo oczyszczać?
Przy przedmiocie zaprogramowanym pod konkretne zadanie nie. Przy zwykłym kamieniu noszonym na co dzień wystarczy raz na jakiś czas przepłukać go pod bieżącą wodą, bardziej dla porządku niż z konieczności.
Czy mogę nosić kilka naraz?
Możesz, ale zwykle to znaczy, że żadne nie ma jasnego zadania. Jeden przedmiot z jednym zadaniem działa lepiej niż pięć z ogólnym.
Czy amulet zadziała, jeśli w to nie wierzę?
Nie musisz wierzyć w mechanizm, ale musisz go nosić uważnie. Przedmiot włożony do szuflady nie zrobi nic i to akurat jest pewne.
Czy mogę zrobić sobie amulet sam?
Tak i przy pierwszej warstwie, czyli przypominaniu o decyzji, działa to równie dobrze. Weź przedmiot, który coś dla ciebie znaczy, nazwij zadanie i noś. Nic więcej nie jest potrzebne, żeby zacząć.
Kiedy przedmiot nie wystarczy
Rozpoznasz to po jednym: nosisz go, pamiętasz o zadaniu, robisz swoje, a mimo to wracasz w to samo miejsce. Za każdym razem tak samo.
Wtedy nie chodzi o brak przypomnienia, tylko o coś, co siedzi głębiej i wraca niezależnie od tego, co masz w kieszeni.
Od tego jest analiza energetyczna z odczytem ze zdjęcia. Kosztuje 48 zł, wymaga jednego zdjęcia i kończy się konkretną odpowiedzią, co widzę. Dopiero po niej ma sens rozmawiać o tym, czy potrzebujesz oczyszczenia energetycznego, czy wystarczy ci przedmiot z zadaniem.
