Zacznij od jednej rzeczy, zajmie pięć minut. Przypomnij sobie trzy ostatnie sytuacje, w których ktoś potraktował cię jak kogoś, z kim nie trzeba się liczyć. Przerwał ci w pół zdania. Odłożył twoją prośbę na potem. Uznał, że twoje „nie” to dopiero początek negocjacji.
Pod każdą zapisz nie to, co on powiedział, tylko to, co zrobiłaś ty, zanim ktokolwiek otworzył usta. Jak weszłaś. Gdzie miałaś wzrok. Czy pierwszym słowem było „przepraszam”.
Jeśli we wszystkich trzech powtarza się to samo, masz odpowiedź, zanim doczytasz ten tekst do końca.
Szacunku nie wygrywa się w kłótni
Szacunek próbuje się zwykle wywalczyć. Mówi się głośniej, tłumaczy dłużej, powtarza trzeci raz. Skutek bywa odwrotny, bo tłumaczenie się jest sygnałem, że twoje zdanie wymaga uzasadnienia, a cudze nie.
Ludzie decydują, jak cię traktować, w pierwszych sekundach. Nie na podstawie argumentów, tylko tego, co od ciebie czują. To jest aura i nie ma w niej nic tajemniczego. To suma tego, jak stoisz, jak oddychasz, co myślisz o sobie w chwili, gdy wchodzisz do pokoju, i czy to, co mówisz, zgadza się z tym, co czujesz.
Kiedy ciało, umysł i duch idą w jedną stronę, otoczenie odbiera spokój i pewność. Niczego nie trzeba udowadniać. Kiedy się rozjeżdżają, ustami mówisz „nie”, a w środku już się zgadzasz. Ludzie wyczuwają to szybciej niż słowa i idą tam, gdzie łatwiej.
Dlaczego dotyka to najczęściej kobiet, które dają najwięcej
Bo osoba otwarta, ciepła i współczująca świeci. To jest jej siła i zarazem jej słaby punkt. Działa tu ten sam mechanizm, co przy wampirach energetycznych: przychodzą tam, gdzie widzą świetlistą duszę, kogoś, kto łatwo współczuje i trudno odmawia.
Rozwiązaniem nie jest zgaszenie tego światła i zrobienie się twardą. Rozwiązaniem jest światło, które ma granicę. Ciepło, które nie prosi o pozwolenie, i spokój, którego nie da się przesunąć jednym spojrzeniem.
Jaką aurą chcesz się otoczyć
To pytanie warto sobie zadać, zanim zrobisz cokolwiek innego. Jaką aurą chcesz się otoczyć, żeby ludzie, których spotykasz, traktowali cię z najwyższym respektem i honorem? Nie chodzi o to, jak mają cię lubić, tylko jak mają cię traktować. Jak ma się do ciebie odzywać szef, partner, rodzina, obcy człowiek w urzędzie.
Jeśli odpowiesz szczerze, raczej nie usłyszysz w sobie „żeby się mnie bali”. Usłyszysz: żeby słuchali do końca. Żeby moje słowo znaczyło coś za pierwszym razem. Żebym nie musiała walczyć o to, co mi się należy. Żeby mówili o mnie z szacunkiem także wtedy, gdy nie ma mnie w pokoju.
To, co zapiszesz, jest kierunkiem. A kierunek można wpisać w medytację.
Co daje medytacja prowadzona Synchronizacja CUD
Medytacja prowadzona Synchronizacja CUD zestraja ciało, umysł i ducha tak, żeby szły w jedną stronę, a nie w trzy. To jest dokładnie ten rozjazd, który otoczenie wyczuwa i z którego korzysta. Kiedy znika, granica przestaje być czymś, czego musisz pilnować, i staje się częścią tego, kim jesteś.
Wersja z dedykowaniem pięciu życzeń idzie krok dalej. Sama decydujesz, co ma się wydarzyć i jakie zmiany mają nastąpić. Masz wpływ na cały scenariusz synchronizacji, na zasady, które w niej obowiązują, i na to, co dzieje się po jej zakończeniu.
Jedno z pięciu życzeń możesz przeznaczyć właśnie na aurę szacunku. Zapisz je jak sytuację, która ma się wydarzyć, a nie jak uczucie. Na przykład tak:
– wchodzę na zebranie i ludzie cichną, żeby usłyszeć, co mam do powiedzenia
– mówię „nie” raz i to wystarcza
– w mojej rodzinie moje zdanie się liczy, także przy decyzjach o pieniądzach
– obcy ludzie zwracają się do mnie z szacunkiem, bez spoufalania
Pozostałe cztery życzenia są twoje: praca, pieniądze, relacje, spokój w domu, cokolwiek ma się w twoim życiu ułożyć.
Jak to przebiega
Po zamówieniu medytacji prowadzonej z dedykowaniem pięciu życzeń dostajesz mail z potwierdzeniem. W odpowiedzi na niego wysyłasz swoje pięć życzeń, więc nie musisz mieć ich gotowych w chwili zakupu. Możesz je spokojnie przemyśleć.
Potem razem ustalamy termin, zwykle wieczorem, żeby synchronizacja nie wchodziła w twój dzień i w plany, które już masz w kalendarzu. Od pierwszych chwil po niej wpływasz na swoją rzeczywistość według tego, co zapisałaś.
Czego ta medytacja nie zrobi
Nie wypowie za ciebie słowa „nie”. Ustawia to, z czym wchodzisz do pokoju. Samo słowo dalej należy do ciebie, tylko przestaje kosztować tyle, ile kosztuje dziś.
Najczęstsze pytania
Czy muszę mieć życzenia gotowe w chwili zakupu?
Nie. Wysyłasz je w odpowiedzi na mail potwierdzający zamówienie, więc masz czas, żeby je dobrze sformułować.
O której godzinie odbywa się synchronizacja?
Termin ustalamy razem. Zwykle jest to wieczór, żeby nie ingerować w dzień i w to, co już zaplanowałaś.
Czym to się różni od zwykłej medytacji?
Tym, że to ty ustalasz scenariusz. Nie słuchasz cudzego nagrania o spokoju, tylko wpisujesz w synchronizację pięć konkretnych zmian, które mają nastąpić w twoim życiu.
Zacznij od zapisania
Weź te trzy sytuacje z początku i przy każdej dopisz, jak ma wyglądać następnym razem. To będzie szkic twojego pierwszego życzenia.
Kiedy będzie gotowy, Synchronizacja CUD z dedykowaniem pięciu życzeń czeka w sklepie.