Czy oczyszczenie energetyczne jest bezpieczne

To jest pytanie, które dostaję częściej niż jakiekolwiek inne. Ludzie zadają je ostrożnie, czasem na końcu długiej wiadomości, jakby nie wypadało pytać. A moim zdaniem wypada i to bardzo. Człowiek, który pyta, czy coś jest bezpieczne, myśli. Człowiek, który nie pyta, jest łatwiejszym klientem, ale gorzej na tym wychodzi.

Zebrałem tu pytania, które dostaję naprawdę, w tej formie, w jakiej je dostaję. Odpowiadam po kolei i szczerze, także tam, gdzie szczera odpowiedź nie jest dla mnie korzystna.

Nigdy wcześniej z czegoś takiego nie korzystałem

To zdanie pojawia się w prawie każdej pierwszej wiadomości. Zwykle towarzyszy mu wyobrażenie, że będzie trzeba coś podpisać, w coś uwierzyć albo gdzieś przyjechać.

Nic z tych rzeczy. Zaczynamy od analizy. Patrzę ze zdjęcia i wypisuję konkretnie, co widzę: co siedzi, ile tego jest i skąd przyszło. Dostajesz to na piśmie, zwykle w ciągu doby albo dwóch. Bardzo dużo osób na tym poprzestaje i uważam to za dobry wynik, bo sama świadomość, co się dzieje, potrafi już sporo zmienić.

Samo oczyszczanie odbywa się o umówionej porze, zwykle wieczorem, i nie musisz przy nim być. Nie musisz nic robić, w nic się wpatrywać ani niczego powtarzać. Po wyznaczonej godzinie proszę tylko o dwie rzeczy: nie prowadź auta i nie kąp się. Poza tym robisz to, co robisz normalnie.

Czy muszę w to wierzyć, żeby zadziałało

Nie. I to jest w tym wszystkim najciekawsze.

Sporo osób przychodzi do mnie z nastawieniem, że robią coś wbrew sobie. Mówią wprost, że nie wierzą w takie rzeczy, ale już nie mają pomysłu, co jeszcze zrobić. To nie przeszkadza i nigdy nie przeszkadzało.

Powód jest prosty. To nie działa dlatego, że w to uwierzysz. Działa dlatego, że zostaje zdjęte to, co cię obciąża, a twoje przekonania nie mają na to wpływu w żadną stronę. Wiara pomaga tylko w jednym: łatwiej ci będzie zauważyć zmianę, kiedy przyjdzie. Człowiek nastawiony sceptycznie zwykle zauważa ją później, bo najpierw szuka innego wytłumaczenia. I to też jest w porządku.

Czy to może mi zaszkodzić

Powiem, jak jest, bez wygładzania.

Energia życiowa wraca stopniowo, nie w jednej chwili. Pierwsze dni bywają zmienne i to jest normalna część procesu, a nie znak, że coś poszło źle. Część osób czuje ulgę już nazajutrz. U części przez kilka dni pojawia się dyskomfort, bo to, co zostało zdjęte, próbuje wrócić. Dlatego przez parę dni jeszcze sprawdzam, czy nic się nie zmieniło, i dlatego uprzedzam o tym zawczasu, zamiast udawać, że każdy wstaje rano jak nowy.

Jeżeli ktoś obiecuje ci wyłącznie euforię od pierwszego dnia, to albo nie robił tego wystarczająco często, albo mówi ci to, co chcesz usłyszeć.

Czy może być gorzej, niż jest teraz

To pytanie zadają zwykle ludzie, którzy są już bardzo zmęczeni i boją się, że zostanie im zabrane to niewiele, co mają.

Oczyszczanie zdejmuje ciężar, nie dokłada go. Ten kilkudniowy dyskomfort, o którym pisałem wyżej, to nie jest pogorszenie stanu, tylko odzwyczajanie się od czegoś, co było z tobą długo. Trochę jak z prostowaniem pleców po latach garbienia się. Przez chwilę jest niewygodnie właśnie dlatego, że coś wraca na swoje miejsce.

Natomiast jeżeli po oczyszczaniu wrócisz do tej samej osoby i znowu dasz jej drugą godzinę na narzekanie, sytuacja się powtórzy. To narzędzie do zdjęcia ciężaru, nie do życia za ciebie.

Sporo tego wyszło, aż się zmartwiłam

Tak brzmiała reakcja jednej z osób po przeczytaniu swojej analizy i wracam do niej często, bo dobrze pokazuje pewną pułapkę.

Długa lista w analizie nie oznacza, że jesteś w gorszym stanie niż ktoś z krótką. Oznacza tyle, że opisałem to dokładnie. Gdybym chciał, żebyś się bał, napisałbym mniej i bardziej tajemniczo, bo strach bierze się z niedopowiedzenia, nie z konkretu.

Analiza ma ci dać obraz sytuacji, żebyś mógł podjąć decyzję na spokojnie. Nie musisz zamawiać nic więcej, żeby ją dostać, i po przeczytaniu sam zdecydujesz, czy chcesz iść dalej. Jeżeli zdecydujesz, że nie, to też jest w porządku i niczego mi nie musisz.

Który sposób daje najszybsze efekty

Pytanie zrozumiałe, ale postawione odwrotnie, niż powinno.

Oczyszczanie jest jednorazowe. Nie jest to abonament ani cykl dwunastu spotkań, i nikt uczciwy nie będzie ci takiego cyklu sprzedawał na starcie. Jeżeli ktoś na pierwszej rozmowie układa ci plan na pół roku, to nie planuje twojego zdrowienia, tylko swój przychód.

Najszybszy efekt daje zwykle nie to, co kupisz, tylko to, co przestaniesz robić. Dlatego zanim cokolwiek zamówisz, spróbuj rzeczy, które nic nie kosztują: przestań dawać komuś drugą godzinę na narzekanie, zamknij ostatnią godzinę przed snem bez cudzych spraw i rano, zanim wstaniesz, weź dziesięć spokojnych oddechów z dłuższym wydechem niż wdechem. Jeżeli po dwóch tygodniach poczujesz różnicę, to znaczy, że wystarczyło.

Czego nie obiecuję

Tu będę nieprzyjemnie szczery, bo wolę stracić klienta, niż go oszukać.

Nie gwarantuję uzdrowienia. Nikt nie może tego gwarantować, a kto obiecuje, sprzedaje nadzieję, nie pracę. Nie odbuduję za ciebie granic w relacjach. Nie sprawię, że ktoś inny nagle zacznie się zachowywać tak, jak byś chciał.

To, co mogę, to zobaczyć konkretnie, co siedzi, ile tego jest i skąd przyszło, zdjąć ciężar i powiedzieć ci uczciwie, czego się po tym spodziewać.

Cztery rzeczy do sprawdzenia, zanim komukolwiek zapłacisz

Także mnie. Potraktuj to jako listę kontrolną, nie jako reklamę.

Czy ta osoba potrafi wytłumaczyć, co zamierza zrobić, językiem, który rozumiesz. Im mniej ktoś tłumaczy, tym więcej mówi o darze, i to powinno zapalać czerwoną lampkę, a nie budzić szacunek. Czy mówi ci wprost, czego jej praca nie zrobi. Czy obiecuje gwarantowany efekt. I czy straszy, bo wzbudzanie lęku po to, żeby sprzedać rozwiązanie tego lęku, to najstarszy chwyt w tej branży.

Moje podejście jest odwrotne od tajemniczego. To wszystko jest magią, dopóki nie wytłumaczę, jak działa. Potem nazwiesz to nauką.

Jeżeli dalej się wahasz

Wahanie nie jest przeszkodą, tylko rozsądkiem, i nie zamierzam go z ciebie wybijać.

Jeżeli chcesz najpierw sprawdzić sam, czy to w ogóle twoja sprawa, przygotowałem listę kontrolną z dwunastoma znakami, po których poznasz, że ktoś w twoim otoczeniu wysysa z ciebie energię, i czterema rzeczami, które możesz zrobić od zaraz, bez nikogo. Nic za nią nie biorę, pobierzesz ją tutaj.

A jeżeli masz pytanie, którego tu nie ma, po prostu je zadaj. Czytam wszystkie.

Jak jesteś w dołku, przestań kopać. Jedyna droga do uwolnienia prowadzi w górę.