Granica to nie mur. Jak zamknąć kanał, nie zamykając drzwi

W skrócie: Nie musisz z nikim zrywać, żeby przestać tracić energię. Ten tekst pokazuje różnicę między zamknięciem kanału a zerwaniem relacji i podaje trzy ruchy, które kończą wysysanie bez awantury.

Dzień dobry

Kiedy ktoś zorientuje się już, kto go wyczerpuje, przychodzi z tym samym pytaniem: czy to znaczy, że mam z nią zerwać.

Prawie nigdy nie znaczy.

Ludzie mylą dwie zupełnie różne rzeczy. Zerwanie relacji to decyzja o człowieku. Zamknięcie kanału to decyzja o tym, co się w tej relacji dzieje. Można przestać oddawać energię komuś, kogo się kocha i z kim chce się dalej być, i to jest właśnie ten przypadek, o który chodzi najczęściej, bo najwięcej takich relacji jest w rodzinie.

Dlaczego mur nie działa

Mur wymaga pilnowania. Postawisz go w niedzielę, w środę przychodzi telefon, w czwartek masz wyrzuty sumienia, a w sobotę mur leży.

Do tego mur jest widoczny. Druga strona natychmiast go czuje i odbiera jako odrzucenie, więc zaczyna naciskać mocniej. Dostajesz konflikt, którego nie chciałeś, i wracasz do punktu wyjścia z gorszą pozycją.

Na czym polega zamknięcie kanału

Na trzech rzeczach, wszystkie do zrobienia bez jednego trudnego zdania.

- przestań dopytywać. Kanał otwiera się w momencie, w którym pytasz „i co dalej". Wystarczy przestać zadawać to pytanie, a rozmowa skraca się sama, bez odmawiania
- nie wchodź w rolę rozwiązującego. Zdanie „a próbowałaś zrobić tak" bierze cudzy problem na twoje barki. Zastąp je zdaniem, które go tam zostawia: „ciężka sprawa, ciekawe, co z tym zrobisz"
- kończ pierwszy. Nie czekaj, aż druga strona skończy, bo ona nie skończy. Umów się z sobą na czas i wyjdź, kiedy minie. Bez tłumaczenia się, bez wymówki

Zauważ, że w żadnym z tych trzech punktów nie ma odmowy, konfrontacji ani rozmowy o tym, że coś jest nie tak. Druga strona nie ma z czym walczyć, bo nic się formalnie nie stało.

Co poczujesz po dwóch tygodniach

Zwykle dwie rzeczy naraz.

Pierwsza to ulga, i to jest oczekiwane. Druga to poczucie winy, i to zaskakuje prawie każdego. Będziesz miał wrażenie, że kogoś zawiodłeś, choć nikomu nic nie odmówiłeś.

To poczucie winy jest ostatnim zabezpieczeniem, które trzyma kanał otwarty. Kiedy je przetrwasz, kanał się zamyka.

Kiedy to nie wystarcza

Czasem nie wystarcza, bo trwa za długo i sięgnęło za głęboko. Wtedy sama technika nie zamknie tego, co zostało otwarte przez lata. O tym, po czym poznać taką sytuację, piszę w liście, którą wysyłam za darmo:

Wyślij mi listę

Jestem do dyspozycji, jakby cokolwiek wymagało doprecyzowania.

Pozdrawiam serdecznie
Jacek z Czarodoro

PS Trzy zdania powyżej wyglądają banalnie. Zrób je przez dwa tygodnie i wróć do mnie z tym, co się stało.