Atak energetyczny. Jak poznać, że to nie zmęczenie

Jeśli to czytasz w trakcie takiego spadku, zrób jedną rzecz od razu: wydech dłuższy niż wdech, dziesięć razy, i wyjdź z pomieszczenia, w którym jesteś. To nie jest cała odpowiedź, ale działa w ciągu dwóch minut i nie wymaga niczyjej pomocy. Resztę opisuję niżej.

Czym jest atak energetyczny

Atak energetyczny to nagła utrata siły, która nie ma pokrycia w tym, co robiłeś. Nie przyszła po wysiłku, nie po nieprzespanej nocy, nie po ciężkiej rozmowie. Przyszła w środku zwyczajnego dnia i zabrała wszystko w kilka minut.

Ludzie opisują to bardzo podobnie. Jakby ktoś wyjął wtyczkę. Jakby zgasło światło. Byłem w porządku, poszedłem po kawę i wróciłem bez siły.

Najważniejsza cecha jest ta: ma początek. Przemęczenie narasta, atak energetyczny zaczyna się w konkretnej minucie i często pamiętasz, w której.

Czym to się różni od zmęczenia

Różnicę da się sprawdzić bez niczyjej pomocy i bez żadnego sprzętu.

Zmęczenie jest proporcjonalne. Pracowałeś dużo, więc jesteś zmęczony. Odpocząłeś, więc wracasz. Idzie w jedną stronę i reaguje na sen.

Atak energetyczny jest nieproporcjonalny i punktowy. Nie ma związku z wysiłkiem. Nie ustępuje po odpoczynku w tym samym dniu, a następnego ranka bywa, że jest zupełnie dobrze, jakby nic się nie stało. I to właśnie ta nagła poprawa myli najbardziej, bo każe człowiekowi uznać, że przesadza.

Trzy znaki, po których to rozpoznasz:

– pamiętasz godzinę, w której to się zaczęło, a przy zmęczeniu nikt nie pamięta godziny
– przychodzi w powtarzalnych okolicznościach: po kontakcie z tą samą osobą, w tym samym miejscu albo w tym samym dniu tygodnia
– sen nie naprawia tego w sposób proporcjonalny; po ośmiu godzinach bywa tak samo, a po trzech nagle dobrze

Skąd się to bierze

Z trzech miejsc i w takiej kolejności częstości, bo kolejność tu ma znaczenie.

Najczęściej od człowieka. Nie przez złą wolę. Druga strona otwiera rozmowę o swoich kłopotach, ty słuchasz, w tobie otwiera się współczucie, a razem z nim gardę opuszcza twój układ obronny. Ona wstaje lżejsza, ty cięższy. Opisałem ten mechanizm dokładnie w tekście o tym, dlaczego po jednej rozmowie nie masz siły na nic.

Rzadziej od miejsca. Pomieszczenie, w którym działo się coś ciężkiego, zabiera siłę każdemu, kto w nim siedzi dłużej.

Najrzadziej od czyjejś skierowanej intencji, i tę pozycję stawiam na końcu, choć w internecie stoi na początku. Mogę powiedzieć uczciwie, że w zdecydowanej większości spraw, które do mnie trafiają, nikt nikomu niczego nie rzucił.

Jak sprawdzić, czy atak energetyczny ma swój wzór

Dwa tygodnie i kartka. Zapisuj trzy rzeczy w dniu, w którym to przyszło: godzinę, miejsce i z kim byłeś w kontakcie w ciągu poprzedzających dwóch godzin.

Po dwóch tygodniach przeczytaj kartkę naraz. Szukasz powtórzenia, nie wyjaśnienia.

Co z tego wyjdzie:

– powtarza się imię, to masz odpowiedź i wiesz, gdzie zamykać
– powtarza się miejsce, to sprawa jest w przestrzeni, nie w tobie
– powtarza się godzina bez imienia i bez miejsca, to zwykle rytm dnia i wtedy sprawa jest prostsza, niż myślałeś
– nic się nie powtarza, to prawdopodobnie przemęczenie i trzeba zacząć od snu, nie od energii

Ten zapis nic nie kosztuje i daje odpowiedź, której żaden artykuł nie poda, bo ona jest twoja.

Co zrobić w tej samej godzinie

Cztery rzeczy, kolejność ma znaczenie.

Przerwij kontakt albo wyjdź z pomieszczenia. Nie tłumacz się, nie kończ rozmowy ładnie, po prostu wyjdź na pięć minut.

Wydech dłuższy niż wdech, dziesięć oddechów. To nie jest medytacja i nie wymaga wiary w nic. Przesuwa ciało z czuwania w stronę regeneracji i działa u każdego.

Zrób coś fizycznego. Spacer dookoła budynku, zimna woda na przedramiona, cokolwiek, co przerywa ciąg. Energia wraca szybciej, kiedy ciało dostanie inny sygnał niż ten, w którym tkwiło.

Nie wracaj do tej rozmowy tego samego dnia, nawet jeśli masz poczucie winy, że zostawiłeś kogoś w pół zdania. To poczucie jest częścią mechanizmu.

Czego nie robić

– nie tłumacz tej osobie, że cię męczy, bo usłyszy odrzucenie i będzie się starała bardziej
– nie odsyłaj niczego nikomu; do odesłania potrzebne jest połączenie, czyli dokładnie to, co chcesz zamknąć
– nie szukaj winnego po przeczuciu, bo pomyłka jest łatwa i kosztuje relację
– nie zaczynaj od drogiej usługi, zanim zrobisz dwutygodniowy zapis

Kiedy sam tego nie zamkniesz

Bywa, że człowiek zna imię, ograniczył kontakt, robi wszystko powyżej, a atak energetyczny wraca w tym samym rytmie. Albo wraca po kimś, z kim nie ma kontaktu od miesięcy.

Wtedy zwykle nie chodzi już o bieżący kontakt, tylko o to, co przez lata zostało. To się trzyma samo i nie potrzebuje już drugiej strony.

Od tego jest sprawdzenie. Analiza energetyczna ze zdjęcia kosztuje 48 złotych: jedno zdjęcie i odpowiedź na piśmie, co widzę, ile tego jest i skąd przyszło. Dostajesz ją niezależnie od tego, czy zamówisz cokolwiek dalej.

Jeśli po analizie okaże się, że jest co zdejmować, dalej jest oczyszczenie energetyczne. Jeśli natomiast chodzi przede wszystkim o zwrot sił, bo wszystko inne jest już zamknięte, to na to jest wysyłanie energii. Ceny w cenniku.

Najczęstsze pytania

Czy atak energetyczny może przyjść przez telefon?

Tak, i to jest częste. Nie ma znaczenia, czy rozmowa była w jednym pokoju, czy przez trzysta kilometrów. Liczy się połączenie między ludźmi, nie odległość, i z tego samego powodu moja praca działa na odległość.

Czy ktoś robi to celowo?

Prawie nigdy. W dziewięciu przypadkach na dziesięć druga strona nie ma pojęcia, że cokolwiek bierze. Wie tylko, że po kontakcie z tobą jest jej lepiej.

Czy to może być ochrona przed czymś?

Nie. Spadek siły nie chroni przed niczym i nie warto go sobie tłumaczyć jako lekcji. To po prostu strata, którą da się zatrzymać.

Czy amulet pomoże?

Nie, dopóki nie wiesz, co dokładnie masz. Przedmiot bez tej wiedzy jest tylko przedmiotem i to jest najczęstszy wydatek bez skutku w tej branży.

Zacznij od kartki

Godzina, miejsce, z kim byłeś. Dwa tygodnie.

Wzór albo się pokaże, albo go nie będzie, i jedno i drugie powie ci, co robić dalej.

Wpisz co najmniej trzy litery.