Chcesz komuś zapłacić za pomoc, ale nie masz jak sprawdzić, czy ten ktoś jest w porządku. Nie ma tu dyplomów, izb ani rejestrów, a opinie w internecie potrafi napisać każdy.
Dam ci osiem pytań. Zadaj je każdemu, u kogo rozważasz zamówienie czegokolwiek, mnie także.
Osiem pytań
Co konkretnie zamierzasz zrobić
Odpowiedź powinna być zrozumiała bez tłumacza. Im mniej ktoś wyjaśnia, a im więcej mówi o darze, powołaniu i tajemnicy, tym ostrożniej.
Tajemniczość nie jest oznaką głębi. Jest najczęściej sposobem na to, żeby nie dało się niczego sprawdzić.
Po czym poznam, że coś się zmieniło
Uczciwa odpowiedź opisuje konkretne rzeczy: co możesz zaobserwować w ciągu najbliższych dni i tygodni. Odpowiedź „poczujesz to” nie jest odpowiedzią.
Czego twoja praca nie zrobi
To jest moje ulubione pytanie i najlepszy sprawdzian z całej listy. Człowiek, który pracuje uczciwie, ma na to gotową listę i poda ją bez wahania.
Kto odpowiada, że jego metoda pomaga na wszystko, właśnie powiedział ci wszystko, co trzeba wiedzieć.
Ile to kosztuje i co jest w cenie
Cena powinna być znana przed rozpoczęciem, nie po. Zwróć uwagę, czy w trakcie rozmowy nie pojawiają się kolejne rzeczy, których nie było na początku.
Czy to jednorazowe, czy cykl
Propozycja cyklu dwunastu spotkań na pierwszym kontakcie, zanim ktokolwiek cokolwiek sprawdził, jest sygnałem ostrzegawczym.
Co się stanie, jeśli nie zadziała
Nie chodzi o gwarancję, bo nikt uczciwy jej nie da. Chodzi o to, czy ta osoba w ogóle dopuszcza taką możliwość i co wtedy proponuje.
Skąd wiesz, że mam problem, skoro jeszcze nic ci nie powiedziałem
Zadaj to pytanie, jeśli rozmowa zaczęła się od tego, że ktoś widzi na tobie coś strasznego. Odpowiedź zwykle rozstrzyga sprawę.
Czy mogę się zastanowić do jutra
Najprostszy i najskuteczniejszy test. Człowiek pracujący uczciwie powie, żebyś się nie spieszył. Sprzedawca strachu zacznie tłumaczyć, dlaczego trzeba dziś.
Pięć odpowiedzi, po których lepiej podziękować
- że sprawa jest pilna i nie można czekać
- że wie, kto ci to zrobił, i poda nazwisko
- że gwarantuje efekt
- że najpierw będzie gorzej, a to znak, że działa
- że nie da się tego wytłumaczyć, bo to dar
Czwarty punkt jest najbardziej podstępny, bo jest tak zbudowany, że każde pogorszenie staje się dowodem skuteczności, a każda poprawa też. Zdania, których nie da się obalić, nie są mądrością, tylko konstrukcją.
Na co nie patrzeć
Na liczbę obserwujących. Na certyfikaty, bo w tej dziedzinie wystawia je sobie każdy sam. Na to, jak dużo ktoś wie o rzeczach, których nie umiesz sprawdzić.
I na cenę w obie strony. Wysoka nie świadczy o jakości, a bardzo niska albo darmowa też bywa sposobem na wciągnięcie w coś większego.
Na co patrzeć
Na to, czy ta osoba mówi ci, czego nie zrobi. Na to, czy odsyła cię czasem do rzeczy, które możesz zrobić sam za darmo. I na to, czy po rozmowie z nią masz mniej strachu niż przed, czy więcej.
To ostatnie jest najprostszym miernikiem, jaki znam. Praca, która ma pomóc, nie zaczyna się od podniesienia ci poziomu lęku.
Najczęstsze pytania
Czy mogę zadać te pytania, nie obrażając nikogo?
Możesz i osoba pracująca uczciwie się nie obrazi. Reakcja na te pytania jest zresztą sama w sobie odpowiedzią.
Nie stać mnie na drogie usługi. Co wtedy?
Zacznij od rzeczy darmowych i wróć do płatnych tylko wtedy, gdy nie wystarczą. Na tej stronie jest kilkanaście tekstów opisujących, co da się zrobić samemu, bez wydawania złotówki.
A co, jeśli już komuś zapłaciłem i czuję się oszukany?
Przerwij kontakt i nie dopłacaj kolejnych kwot, żeby ratować poprzednie. To ta sama pułapka co przy każdym innym wydatku: pieniądze już wydane nie wrócą, niezależnie od tego, co zrobisz teraz.
Jeśli chcesz zacząć u mnie
Najtańsze wejście to analiza energetyczna z odczytem ze zdjęcia za 48 zł. Dostajesz odpowiedź na piśmie, także wtedy, gdy brzmi ona, że nie ma tam nic, i nie musisz zamawiać niczego więcej, żeby ją dostać.
Zanim to zrobisz, przeczytaj, po czym poznać, że ktoś w tej branży cię naciąga, i sprawdź mnie tą listą.
