Ciągniesz coś od dwóch lat. Związek, firmę, projekt, relację z kimś z rodziny. Jednego dnia wydaje ci się, że jeszcze chwila i się uda, drugiego, że marnujesz życie.
Ludzie w takiej sytuacji dostają dwie rady i obie są bezużyteczne: nie poddawaj się oraz odpuść, jeśli nie idzie. Napiszę, jak to rozstrzygnąć.
Odpuszczenie to nie poddanie się
Poddanie się to zaprzestanie z powodu zmęczenia, zwykle nagłe i zwykle z żalem, który wraca potem latami.
Odpuszczenie to decyzja podjęta na spokojnie, po policzeniu. Człowiek, który odpuścił, nie wraca do sprawy w myślach, bo wie, dlaczego to zrobił.
Różnicę widać po jednym: po odpuszczeniu przychodzi ulga, po poddaniu się pustka.
Cztery pytania
Czy przez ostatni rok cokolwiek drgnęło
Nie czy było ciężko, tylko czy był ruch. Konkretnie: co jest dziś inaczej niż dwanaście miesięcy temu.
Jeśli nie umiesz wskazać ani jednej rzeczy, to nie jest wytrwałość. Wytrwałość zakłada, że idziesz, choćby wolno.
Czy zależy to jeszcze od ciebie
Wypisz, co możesz zrobić w tej sprawie w najbliższym tygodniu. Jeśli lista jest pusta, bo wszystko zależy od cudzej decyzji, to nie walczysz, tylko czekasz. Czekanie bywa sensowne, ale trzeba nazwać je czekaniem, bo wtedy widać jego koszt.
Co byś doradził komuś, kogo lubisz
Wyobraź sobie, że opowiada ci to znajomy. Odpowiedź przychodzi zwykle w dwie sekundy i prawie zawsze jest inna niż ta, którą stosujesz wobec siebie.
To nie sztuczka. Do cudzej sprawy nie masz doklejonego wstydu, że zmarnowałeś dwa lata, a to ten wstyd trzyma ludzi najdłużej.
Co dokładnie stracisz, jeśli odpuścisz
Wypisz konkretnie. Pieniądze, czas, czyjeś dobre zdanie, obraz siebie jako osoby, która nie rezygnuje.
Bardzo często okazuje się, że największą pozycją na tej liście jest ostatnia i że to ona trzyma człowieka w miejscu, a nie sama sprawa.
Pułapka utopionych kosztów
Najczęstszy powód ciągnięcia rzeczy, które się nie kleją, brzmi: włożyłem w to za dużo, żeby teraz przestać.
To zdanie jest błędem w rachunku. Włożonego czasu nie odzyskasz ani zostając, ani odchodząc. Jest wydany w obu przypadkach.
Jedyne sensowne pytanie brzmi inaczej: gdybym miał wejść w to dzisiaj, znając wszystko, co wiem, wszedłbym. Jeśli odpowiedź brzmi nie, dostałeś odpowiedź.
Kiedy warto ciągnąć dalej
Powiem też drugą stronę, bo dziś modne jest odpuszczanie i to też bywa ucieczką.
Warto ciągnąć, kiedy widać ruch, choćby powolny. Kiedy trudność jest w tobie i wiesz, nad czym pracujesz. Kiedy chcesz przestać z powodu jednego złego tygodnia, a nie roku. I kiedy odpuszczenie oznaczałoby zrobienie tego, co robisz zawsze, gdy robi się ciężko, bo to nie decyzja, tylko wzorzec. Pisałem o tym w tekście o wzorcach rodzinnych.
Jak to zrobić, jeśli już wiesz
Wyznacz datę, nie warunek. Warunek typu „dam sobie jeszcze szansę, jeśli się poprawi” nie kończy się nigdy, bo zawsze da się zobaczyć minimalną poprawę.
Data brzmi inaczej: do końca marca, potem podejmuję decyzję. Zapisz ją i powiedz jednej osobie.
Nie ogłaszaj decyzji w emocjach. Odczekaj czterdzieści osiem godzin, tak samo jak przy każdej innej sprawie, w której coś w tobie krzyczy.
Najczęstsze pytania
Skąd wiem, że nie żałuję później?
Nie wiesz i nikt tego nie zagwarantuje. Ale żal po decyzji podjętej na spokojnie i policzonej jest zupełnie inny niż żal po ucieczce, i to jest cała różnica, na którą masz wpływ.
Wszyscy mi mówią, żeby nie odpuszczać. Co z tym?
Ludzie doradzają z własnego doświadczenia i z własnych lęków. Zapytaj każdego, kto to mówi, czy sam był kiedyś w takiej sytuacji. Rady od tych, którzy byli, brzmią zwykle inaczej.
Czy odpuszczenie to porażka?
Nie i to jest jedno z tych przekonań, które kosztują ludzi najwięcej lat. Zakończenie czegoś, co nie działa, jest decyzją, a nie wynikiem.
Kiedy nie umiesz się ruszyć w żadną stronę
Bywa, że człowiek zna odpowiedzi na wszystkie cztery pytania, wie, co powinien zrobić, i mimo to stoi. Miesiącami, czasem latami.
To już nie jest brak informacji. Coś trzyma w miejscu i włącza się zawsze wtedy, gdy przychodzi moment ruchu.
Warto wtedy sprawdzić, co to jest, zamiast dalej rozważać. Od tego jest analiza energetyczna z odczytem ze zdjęcia za 48 zł.
