Jak podnieść wibracje. Co to właściwie znaczy i co realnie działa

Jest ci ciężko. Nie tragicznie, po prostu płasko. Rzeczy, które kiedyś cieszyły, nie cieszą, a wszystko idzie pod górę.

Wpisujesz to w wyszukiwarkę i dostajesz odpowiedź: musisz podnieść wibracje. Myśl pozytywnie, otaczaj się dobrymi ludźmi, bądź wdzięczny.

Po tygodniu jest ci gorzej, bo do ciężaru doszła wina, że nie umiesz myśleć pozytywnie. Napiszę, co z tym słowem jest nie tak i co robi różnicę naprawdę.

Co właściwie znaczy podnieść wibracje

Wibracja nie jest liczbą, którą się podnosi. Nie masz jej dziś czterysta, a po medytacji sześćset, choć znajdziesz strony, które właśnie tak to przedstawiają.

To słowo jest opisem stanu, nie wielkością. Kiedy ktoś mówi, że ma niskie wibracje, opisuje coś bardzo konkretnego: brak energii, ciężar w ciele, zawężone myślenie, drażliwość, poczucie, że nic się nie da.

I to jest dobra wiadomość, bo stan da się zmienić. Liczby na skali nie da się.

Dlaczego rada „myśl pozytywnie” szkodzi

Bo odwraca kolejność. Myśli nie są przyczyną stanu, tylko jego objawem.

Człowiek niewyspany, przemęczony i od pół roku sam ze wszystkim nie ma czarnych myśli dlatego, że wybrał czarne myśli. Ma je, bo tak wygląda myślenie w tym stanie. Każdy myślałby podobnie.

Kazanie takiemu człowiekowi, żeby myślał inaczej, jest jak kazanie komuś z gorączką, żeby przestał się pocić.

Gorsza jest druga część tej rady, ta o przyciąganiu. Zdanie, że sam przyciągnąłeś swoją sytuację, brzmi jak duchowa mądrość, a jest zwykłym obwinianiem człowieka, któremu jest źle. Nie pochodzi z żadnej tradycji, tylko z poradników, i nie stosuję go ani wobec klientów, ani wobec siebie.

Co realnie zmienia stan

Rzeczy nudne, fizyczne i darmowe. Wiem, że to nie brzmi duchowo. Sprawdź przez dwa tygodnie i oceń po dwóch tygodniach.

  • sen o stałej porze, także w weekend, bo to on ustawia całą resztę
  • ruch, który zadyszy, choćby dwadzieścia minut szybkiego marszu
  • światło dzienne w pierwszej godzinie po przebudzeniu, przy oknie albo na dworze
  • jeden posiłek dziennie zjedzony bez ekranu
  • godzina przed snem bez cudzych spraw i bez telefonu

To wygląda jak lista z zupełnie innego artykułu i o to chodzi. Człowiek, który to robi przez dwa tygodnie, przestaje mieć „niskie wibracje”, choć nie zrobił nic, co ktokolwiek nazwałby duchowym.

Dopiero na tym da się zbudować cokolwiek dalej. Medytacja u kogoś, kto śpi po pięć godzin, jest walką z własnym ciałem.

Ludzie ważą więcej niż wszystko inne

Jeśli miałbyś zrobić tylko jedną rzecz z tego tekstu, zrób tę.

Przez dwa tygodnie zapisuj wieczorem jedno zdanie: z kim rozmawiałeś i jak się czułeś godzinę po. Nic więcej.

Wzór wyjdzie sam i zwykle jest zaskakujący, bo rzadko wskazuje osobę, którą się typowało. Bardzo często okazuje się, że jedna rozmowa tygodniowo kosztuje więcej niż wszystko inne razem wzięte.

Co z tym zrobić, opisałem osobno w tekście o tym, jak odciąć się od kogoś, kto cię wyczerpuje. Nie trzeba do tego zrywać kontaktu.

Czego nie robić

Nie kupuj niczego, co ma podnieść wibracje. Ani wody strukturyzowanej, ani naklejek na telefon, ani zestawu kamieni. Jeśli lista z góry tekstu nie zrobiła różnicy, przedmiot też jej nie zrobi.

Nie odcinaj się od wszystkich, którzy „mają niskie wibracje”. To zdanie potrafi zniszczyć dobre relacje, a używa się go najczęściej wobec ludzi, którzy akurat przechodzą coś trudnego. Czasem to ty będziesz tą osobą i też będziesz chciał, żeby ktoś został.

Nie rób z tego kolejnego obowiązku. Człowiek, który codziennie sprawdza, czy podniósł wibracje, dokłada sobie napięcia, a nie ujmuje.

Najczęstsze pytania

Czy wibracje da się zmierzyć?

Nie w sposób, który dałoby się komukolwiek pokazać. Skale krążące po internecie są autorskimi wymysłami konkretnych osób, a nie żadnym pomiarem. Traktuj je jak metaforę, bo tym są.

Czy inni ludzie mogą mi obniżyć wibracje?

Mogą wpłynąć na twój stan i robią to codziennie, w obie strony. To nie jest nic magicznego, tylko normalny wpływ ludzi na siebie. Magia zaczyna się dopiero wtedy, gdy ktoś ci to sprzedaje jako atak.

Ile to trwa?

Przy zwykłym przemęczeniu zwykle od kilku dni do dwóch tygodni. Jeśli po miesiącu konsekwencji nie ma żadnej różnicy, to znaczy, że przyczyna leży gdzie indziej i szukanie jej dalej w tej okolicy nie ma sensu.

Czy muzyka o określonej częstotliwości działa?

Działa tyle, ile każda muzyka, która ci odpowiada, i to nie jest mało. Ale nie dlatego, że ma akurat taką liczbę w tytule.

Kiedy to nie o stan chodzi

Jest jedna sytuacja, w której cała powyższa lista nie chwyta.

Rozpoznasz ją po tym, że robisz wszystko poprawnie, śpisz, ruszasz się, ograniczyłeś kontakt z kim trzeba, i przez kilka dni jest lepiej, po czym wraca dokładnie to samo. Za każdym razem tak samo i zawsze w tym samym miejscu.

Wtedy nie chodzi już o rytm dnia, tylko o coś, co jedzie razem z tobą i wraca niezależnie od tego, co robisz. Zwykle narastało latami i dlatego nie ustępuje po dwóch tygodniach porządku.

Od tego jest analiza energetyczna z odczytem ze zdjęcia. Kosztuje 48 zł, wymaga jednego zdjęcia i kończy się konkretną odpowiedzią, co widzę, także wtedy, gdy odpowiedź brzmi, że nie ma tam nic szczególnego. Dopiero po niej decydujesz, czy chcesz przechodzić do oczyszczenia energetycznego.

Jeśli chcesz najpierw zrozumieć, na czym w ogóle polega ta praca, zacznij od tekstu o tym, czym jest oczyszczanie energetyczne.

Wpisz co najmniej trzy litery.