Babka owdowiała młodo. Matka rozstała się po siedmiu latach. Ty jesteś właśnie w siódmym roku i nie umiesz przestać o tym myśleć.
Albo w każdym pokoleniu ktoś traci majątek, zawsze na tym samym etapie i zawsze przez coś innego.
Kiedy człowiek to zauważy, pierwsze słowo, które przychodzi, brzmi klątwa. Rozłożę to na części, bo w dziewięciu przypadkach na dziesięć chodzi o coś innego, a w tym dziesiątym warto wiedzieć, co się robi.
Zacznij od hipotezy najprostszej
Rodziny przekazują sobie nie poglądy, tylko procedury: jak się rozwiązuje konflikt, komu wolno się złościć, czy prosi się o pomoc, co się robi, gdy przychodzi kryzys.
Dziecko uczy się tego z obserwacji i nosi przez trzydzieści lat, nie wiedząc, że to procedura. Rozpisałem to osobno w tekście o wzorcach rodzinnych i radzę zacząć właśnie stamtąd.
To tłumaczy zdecydowaną większość powtarzających się historii, łącznie z tymi, które wyglądają najbardziej złowieszczo. Kobiety w rodzinie wychodzące za tego samego typu mężczyznę nie są przeklęte. One po prostu rozpoznają jako swojskie to, co widziały w domu.
Kiedy to jednak coś więcej
Nie będę udawał, że takie rzeczy nie istnieją, bo istnieją i widziałem je.
Ale nie rozpoznaje się ich po tym, że w rodzinie jest ciężko. Wskazówki, które biorę pod uwagę, wyglądają inaczej:
- powtarza się nie zachowanie, tylko konkretne zdarzenie, i to takie, na które nikt nie ma wpływu
- historia zaczyna się od jednego konkretnego wydarzenia w rodzinie, o którym się nie mówi
- wzór trzyma się dat albo wieku, a nie okoliczności
- osoby, które wychodzą z rodziny i budują życie zupełnie inaczej, i tak wpadają w to samo
Sam fakt, że w rodzinie jest bieda albo że mężczyźni piją, nie jest wskazówką. To są rzeczy, które przekazuje się przy stole, nie na innym poziomie.
Skąd się takie rzeczy biorą
Najczęściej nie z tego, że ktoś obcy coś zrobił. Najczęściej z wnętrza rodziny.
Silne złorzeczenie wypowiedziane w rozpaczy przez kogoś bliskiego potrafi zostać. Krzywda, której nigdy nie nazwano i nie zamknięto, potrafi zostać. Zmarły, wobec którego coś zostało niedokończone, potrafi zostać.
To nie są rzeczy robione ze złej woli i dlatego szukanie winnego prowadzi donikąd.
Czego nie robić
Nie ogłaszaj rodzinie, że macie klątwę. To zdanie rozwala relacje szybciej niż cokolwiek innego i nie pomaga nikomu.
Nie szukaj winnego wśród żywych. Nawet gdy coś rzeczywiście jest, ustalenie autora prawie nigdy nie jest możliwe i nie jest potrzebne do zdjęcia sprawy.
Nie kupuj odczyniania od kogoś, kto zaczął rozmowę od tego, że widzi na twoim rodzie coś strasznego. To jest ta sama sprzedaż strachu, o której pisałem w tekście, po czym poznać, że ktoś w tej branży cię naciąga.
Co możesz zrobić sam
Narysuj drzewo, trzy pokolenia wstecz, i przy każdej osobie dopisz jedno zdanie o tym, co ją spotkało w interesującym cię obszarze.
Potem popatrz, czy powtarza się zdarzenie, czy zachowanie. Jeśli zachowanie, masz odpowiedź i pracujesz nad sobą, nie nad rodem. Jeśli zdarzenie, i to niezależne od zachowań, to jest moment, żeby to sprawdzić.
Zapytaj też najstarszą żyjącą osobę w rodzinie o to, o czym się nie mówiło. Nie o klątwy, tylko wprost: czy było coś, o czym się w domu nie rozmawiało. Odpowiedzi bywają zaskakujące i bardzo często wystarczają za całą diagnozę.
Najczęstsze pytania
Czy to przechodzi na dzieci?
Wzorce przechodzą na pewno i to jest ta część, na którą masz wpływ już dziś. Zmiana zachowania w konkretnej sytuacji przerywa przekazywanie skuteczniej niż jakakolwiek rozmowa o przeszłości.
Czy trzeba do tego znać całą historię rodziny?
Nie. Bardzo często pracuje się z ludźmi, którzy nie znają nawet imion pradziadków, i to nie jest przeszkodą.
Ile pokoleń wstecz to sięga?
Nie podam liczby, bo byłoby to zgadywanie. Powiem tylko, że przy sprawach starych rzadko chodzi o dokładne ustalenie źródła, a częściej o zamknięcie tego, co dotarło do ciebie.
Kiedy warto to sprawdzić
Jeśli zrobiłeś drzewo, wykluczyłeś wyuczone zachowania i nadal zostaje wzór, którego nie da się nimi wytłumaczyć, dalsze zgadywanie w domu przestaje mieć sens.
Od tego jest analiza energetyczna z odczytem ze zdjęcia. Kosztuje 48 zł i kończy się konkretną odpowiedzią, także wtedy, gdy odpowiedź brzmi, że nie ma tam nic i chodzi wyłącznie o to, czego się nauczyłeś w domu. Dla wielu osób właśnie ta wersja jest najcenniejsza.
