Podczepy energetyczne. Czym są, skąd się biorą i po czym je poznać

Wychodzisz od kogoś i jesteś pusty. Nie zmęczony jak po pracy, tylko pusty. Rozmowa nie była nawet nieprzyjemna, a mimo to przez resztę wieczoru nie masz siły na nic.

Jeśli to się powtarza przy tej samej osobie albo w tym samym miejscu, to zwykle nie przypadek. W pracy z energią nazywa się to podczepem i o tym jest ten tekst.

Czym jest podczep

Najprościej: to połączenie, które zostało otwarte i się nie zamknęło.

Otwierasz się przy kimś, bo słuchasz, współczujesz albo się boisz. To normalne i tak ma być, bo bez otwierania się nie da się z nikim być blisko. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy po spotkaniu to połączenie zostaje aktywne, a przepływ idzie w jedną stronę.

Druga strona po takim kontakcie czuje ulgę. Ty czujesz się wyprany. To nie jest przypadek i nie jest zwykłym zmęczeniem.

Ważne: podczep nie jest istotą, która w tobie siedzi, i nie jest niczym, co ma własne zamiary. To po prostu otwarte miejsce.

Czym podczep nie jest

Piszę to wcześniej niż resztę, bo w tym temacie krąży dużo strasznych rzeczy, które nie pomagają nikomu poza tymi, którzy je sprzedają.

Nie jest opętaniem. To zupełnie inna kategoria i zupełnie inna skala.

Nie jest klątwą. Klątwa zakłada, że ktoś zrobił coś świadomie i celowo. Przy podczepach prawie nigdy tak nie jest i najczęściej druga strona nie ma o niczym pojęcia.

Nie jest chorobą i nie wyjaśnia dolegliwości. Jeśli coś ci fizycznie dolega, to jest sprawa oddzielna od tego tekstu i nie należy jej mieszać z pracą z energią. Nie znajdziesz tu listy objawów zdrowotnych i nie znajdziesz jej u mnie nigdzie indziej.

Nie jest też karą ani znakiem, że jesteś słaby. Zwykle jest odwrotnie, o czym niżej.

Skąd się biorą

Z trzech sytuacji, prawie zawsze.

Pierwsza to nierówna wymiana ciągnąca się długo. Jedna osoba mówi, druga słucha. Jedna bierze, druga daje. Nikt tego nie ustalał, po prostu tak się utarło i trwa latami.

Druga to silna emocja skierowana w twoją stronę. Nie musi być zła. Czyjaś rozpacz, czyjaś zazdrość, czyjeś uzależnienie od twojej obecności działają tak samo.

Trzecia to twoja własna otwartość. Ludzie, którzy wypijają innych, nie trafiają przypadkowo. Idą tam, gdzie ktoś słucha, współczuje i tłumaczy cudze zachowanie. To nie jest wada charakteru, tylko cecha, która bez granicy staje się drzwiami bez klamki.

Po czym to poznać

Nie po samopoczuciu w ogóle, bo zmęczenie ma sto powodów. Po powtarzalności przy konkretnej osobie lub miejscu.

  • po kontakcie z tą jedną osobą regularnie jesteś pusty, a po innych nie
  • myślisz o niej wtedy, kiedy nic tego nie wywołało
  • masz poczucie zobowiązania, którego nie umiesz uzasadnić
  • trudno ci odmówić akurat jej, choć innym odmawiasz normalnie
  • po dłuższej przerwie w kontakcie robi ci się wyraźnie lżej

Ostatni punkt jest najbardziej wiarygodny, bo jest sprawdzianem, a nie odczuciem. Jeśli dwa tygodnie bez kontaktu robią wyraźną różnicę, masz odpowiedź.

Jak sprawdzić to u siebie

Weź kartkę i wypisz z pamięci pięć osób, z którymi miałeś kontakt w minionym tygodniu. Przy każdej postaw plus albo minus, w zależności od tego, jak się czułeś godzinę po rozmowie.

Rób to przez dwa tygodnie. Wzór wyjdzie sam i zwykle zaskakuje, bo rzadko wskazuje na tę osobę, którą się typowało.

To kosztuje kartkę i nic więcej, a daje więcej niż jakikolwiek test w internecie.

Czego nie robić

Nie ogłaszaj nikomu, że masz podczep, i nie mów tego osobie, którą podejrzewasz. To nie jest rozmowa, którą da się przeprowadzić, a wywoła konflikt, którego nie chcesz.

Nie kupuj amuletu ani kamienia, zanim nie sprawdzisz, o kogo chodzi. Przedmiot nie zamknie kanału, który codziennie otwierasz sam.

I nie odcinaj się od wszystkich naraz. To wygląda na rozwiązanie przez tydzień, a potem zostajesz sam, co jest gorszym stanem niż wyjściowy.

Najczęstsze pytania

Czy podczep może pochodzić od kogoś, kto nie żyje?

Tak, i zdarza się to częściej, niż ludzie zakładają. Śmierć nie zamyka spraw niedokończonych, czasem je zatrzymuje w miejscu.

Czy można mieć kilka naraz?

Można i zwykle tak jest. Dlatego odcinanie po kolei rzadko wystarcza, jeśli sprawa ciągnie się latami.

Czy podczep szkodzi tej drugiej osobie?

Nie w sensie, w jakim się to zwykle rozumie. Ona zwykle nie wie, że coś takiego istnieje, i nie robi tego celowo.

Czy da się zamknąć to samemu?

Bardzo często tak i od tego warto zacząć. Opisałem to krok po kroku w tekście o tym, jak odciąć się od kogoś, kto cię wyczerpuje.

Co dalej

Jeśli chcesz zrozumieć całość, od czego to się w ogóle bierze i na czym polega sama praca, przeczytaj tekst o tym, czym jest oczyszczanie energetyczne.

Jeśli szukasz uroków i klątw, czyli rzeczy robionych celowo, to osobna sprawa i opisałem ją w tekście o różnicy między urokiem a klątwą.

A jeśli chcesz sprawdzić, co konkretnie jest na tobie teraz i ile tego jest, od tego jest analiza energetyczna z odczytem ze zdjęcia. Kosztuje 48 zł, wymaga jednego zdjęcia i kończy się konkretną odpowiedzią. Dopiero po niej decydujesz, czy chcesz przechodzić do oczyszczenia energetycznego.