Oczyszczenie jest jednorazowe i trwa jedną porę. To, czy zostanie, rozstrzyga się w ciągu następnych siedmiu dni, i o tym prawie nikt nie mówi.
Napisałem to dla osób, które właśnie przez to przechodzą, i dla tych, które chcą wiedzieć wcześniej, na co się piszą.
Czego się spodziewać po kolei
Pierwsza doba bywa różna. Część osób śpi wyjątkowo mocno, część przeciwnie. Obie wersje są normalne.
Dni od drugiego do czwartego są zwykle najbardziej zmienne. Może przyjść wyraźna ulga, ale może też przyjść rozdrażnienie, senność albo dziwne zmęczenie bez powodu. Napisałem o tym osobno, dlaczego po oczyszczeniu bywa gorzej, zanim zrobi się lepiej.
Od piątego dnia zwykle się wyrównuje. Jeśli u ciebie trwa dłużej, napisz, a nie czekaj w milczeniu.
Cztery rzeczy, które to utrwalają
Śpij tyle, ile ciało prosi
W pierwszych dniach zapotrzebowanie bywa większe niż zwykle. To nie jest lenistwo, tylko moment, w którym coś się odbudowuje. Jeśli możesz, połóż się wcześniej niż zwykle przez trzy noce.
Ogranicz cudze sprawy
To jest najważniejszy punkt z całej listy. Przez tydzień nie bierz na siebie cudzych problemów, nie wchodź w długie rozmowy o czyichś kryzysach i nie czytaj wieczorami o cudzych dramatach.
Miejsce, które właśnie się zwolniło, zapełnia się bardzo szybko i najczęściej dokładnie tym samym, czym było zapełnione wcześniej.
Wychodź na dwór
Czterdzieści minut marszu dziennie, bez słuchawek. Nie chodzi o kondycję, tylko o to, żeby ciało miało jak wrócić do siebie w ruchu.
Zapisuj po jednym zdaniu dziennie
Jak spałeś i jak się czułeś. Trzy słowa wystarczą. Po tygodniu przeczytasz i zobaczysz zmianę, której inaczej byś nie zauważył, bo pamięć wygładza wszystko po kilku dniach.
Trzy rzeczy, które cofają to najszybciej
Powrót do tej samej rozmowy
Jeśli sprawa dotyczyła konkretnej osoby, a trzeciego dnia siadasz z nią na dwie godziny, żeby wszystko wyjaśnić, wracasz dokładnie tam, gdzie byłeś.
Nie chodzi o zrywanie kontaktu. Chodzi o to, żeby przez tydzień nie otwierać na nowo tego, co właśnie zostało zamknięte. Jak to robić bez awantury, opisałem w tekście o tym, jak odciąć się od kogoś, kto cię wyczerpuje.
Opowiadanie o tym wszystkim dookoła
Każde opowiedzenie wraca cię do sprawy i utrzymuje ją przy życiu. Powiedz jednej osobie, jeśli chcesz, i wystarczy.
Doliczysz do tego jeszcze cudze reakcje, a te bywają różne i część z nich potrafi ci zabrać więcej niż sama sprawa.
Sprawdzanie co godzinę, czy zadziałało
To jest ta sama uwaga skierowana na to samo miejsce, tylko w nowym opakowaniu. Człowiek, który wypatruje zmiany, nie zauważy jej, bo zmiana bywa cicha.
Odłóż ocenę na siódmy dzień i do tego czasu po prostu żyj.
Czego nie robić dodatkowo
Nie zamawiaj drugiego oczyszczenia po trzech dniach, bo wydaje ci się, że nie zadziałało. Trzy dni to za wcześnie, żeby cokolwiek ocenić.
Nie dokładaj pięciu innych metod naraz. Kadzidła, sól, kryształy i trzy nagrania w tym samym tygodniu nie wzmocnią efektu, tylko sprawią, że nie będziesz wiedział, co zadziałało.
Nie rób w tym tygodniu wielkich decyzji życiowych. Nie dlatego, że to niebezpieczne, tylko dlatego, że jesteś w ruchu i lepiej podejmować je z miejsca stabilnego.
Najczęstsze pytania
Nic nie czuję. Czy to znaczy, że nie zadziałało?
Niekoniecznie. U części osób zmiana jest cicha i zauważalna dopiero po dwóch tygodniach, zwykle nie jako uczucie, tylko jako to, że pewna sytuacja przestała boleć.
Kiedy mogę zamówić kolejne, jeśli będzie potrzeba?
Po co najmniej kilku tygodniach i tylko wtedy, gdy jest po co. Jeśli ktoś proponuje ci kolejne od razu, przeczytaj tekst o tym, jak wybrać osobę do pracy z energią.
Czy mogę w tym tygodniu pić alkohol?
Odradzam przez pierwsze dni, ale nie z powodów duchowych. Po prostu zaburza sen, a sen jest tu najważniejszy.
Wróciło po miesiącu. Dlaczego?
Najczęściej dlatego, że wrócił układ, który to wywołał. Oczyszczenie zdejmuje ciężar, ale nie zmienia za ciebie tego, komu codziennie oddajesz drugą godzinę.
Jeśli jeszcze przed tobą
Jeśli czytasz to, zanim cokolwiek zamówiłeś, zacznij od analizy energetycznej z odczytem ze zdjęcia za 48 zł, żeby najpierw wiedzieć, czy w ogóle jest co zdejmować. Całą drogę krok po kroku opisałem w tekście czego się spodziewać, zanim do mnie napiszesz.
